18
Jacek Sroka | "Bella", 1987
Estymacja:
10,000 zł - 15,000 zł
Pominięte
Aukcja na żywo
Sztuka Współczesna. Ekspresja Przełomu Wieków
Artysta
Jacek Sroka (1957)
Wymiary
73 x 54 cm
Opis
olej/płótno, 73 x 54 cm, sygnowany i datowany wewnątrz kompozycji: 'SROKA 1987',
Opłaty:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 20%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
„Kiedy zaczynałem swoją drogę w gorączkowych latach 1981-1982, nie sposób było nie ulec naciskowi rzeczywistości, porzuciłem wtedy moją ’manierę’ studencką, zmieniłem się zupełnie. Wydało mi się, że, by opisać świat tamtego czasu, potrzebny jest prostszy formalnie język. Było to jak odcięcie pępowiny, która łączyła mnie z pracownią malarstwa w ASP. Pierwsza zmiana: zewnętrze zmieniło wnętrze. Później przekształcałem się wielokrotnie, ale już nie tak radykalnie: modyfikacje służyć miały aktualnym zamiarom. Jedno, co chciałbym by było niezmienne, to by się nie nudzić. I nie nudzić innych”.
Jacek Sroka
GWAŁT I NAMIĘTNOŚĆ
Gwałt i namiętność ekspresyjnych obrazów stała się inspiracją dla Jacka Sroki już w okresie studiów, kiedy to był szczególnie zafascynowany twórczością Willema de Kooninga. Po złożeniu dyplomu w 1981 postawa artysty uległa zmianie w kierunku tworzenia sztuki opowiadającej o ówczesnej rzeczywistości w sposób prosty, „czytelny” i bez zbędnego patosu. Wkrótce został asystentem w Pracowni Wklęsłodruku prof. Andrzeja Pietscha, gdzie pełnił funkcję do czasu przymusowego zamknięcia pracowni w grudniu, bezpośrednio po wprowadzeniu stanu wojennego.
„Na pewno prace z lat osiemdziesiątych były bardziej gwałtowne, malowane szybciej, albo przynajmniej wyglądały na szybko malowane. Muszę jednak powiedzieć, że tak wtedy, jak i teraz, zawsze planuję obraz, wymyślam go chłodno i usiłuję zrealizować cel. Ale istnieje element niespodzianki, białej (czyli dobrej) magii, która powoduje, że podczas pracy zachodzimy w nieznane rejony, nieoczekiwane i niespodziewane. Dobrze ten proces zilustrować może krótkie i niewątpliwie uproszczone streszczenie wiktoriańskiej powieści Forstera Howards End. Panna Schlegel, niezamożna, ale dobrze wykształcona i interesująca kobieta, marzy o małym domku, wiejskim cottage, który przypadkiem zobaczyła. Skutkiem zbiegu okoliczności poznaje umierającą właścicielkę, która wzruszona jej dobrocią i inteligencją zapisuje w testamencie ową posiadłość bohaterce. Mąż zmarłej z rodziną zatajają przed nią ten fakt. Po kilku latach i różnych perypetiach wdowiec poznaje lepiej i żeni się z Miss Schlegel, która otrzymuje jego miłość, przywiązanie i majątek (mikroskopijną część stanowi tytułowy Howard’s End). Początkowe marzenie już nie jest istotne choć spełnia się: posiada ów domek, ale zyskuje coś o wiele większego, ważniejszego. Więc cel się zmienił.
Podobnie dzieje się w malowaniu. Zdarza się, że to, co na początku było celem, zostaje zastąpione przez coś innego, powstającego i nabierającego wartości podczas pracy, i to staje się ideą przewodnią obrazu, ale ten pierwszy, mały cel, już nie tak ważny, realizowany jest mimochodem, a czasami pominięty i zapomniany, nie jest już potrzebny.
Na pewno na obrazach odciska się czas, w jakim powstały. Jakaś plastyczna czy intelektualna tendencja, moda, trend, jak to się mówi ’duch czasu’. Nawet, kiedy się tego nie chce. To jest nieunikniona infekcja”. (Jacek Sroka, Rozmowa Idy Smakosz z Jackiem Sroką, źródło: https://www.sroka.pl/ rozmowa-z-jackiem-sroka.html, dostęp: 5.03.2024).
Sroka swój język malarski wypracował na obserwacji rzeczywistości, którą opisuje w sposób przewrotny. Wizja świata i refleksja zagłębiające rewiry ludzkiej psychiki nieustannie wyłaniają się z jego dzieł, a w efekcie stają się słodko-gorzkim pastiszem i ironią. Najciekawszy okres w twórczości artysty przypada na lata 80., odpowiadający zarówno potrzebom młodzieńczej fantazji, jak i czasom politycznych zawirowań. Pełnię ówczesnych poszukiwań Sroka odnajdywał w silnie ekspresjonistycznych, poddanych deformacji kształtach i figuratywności o wieloznacznym i wielostopniowym przekazie. Można tu także odnaleźć oryginalną grę semantyczną oraz odwołanie się do kulturowego dziedzictwa. W efekcie skrajnie nieprzystające wizje oraz zaskakujące swą przewrotnością tytuły prac są poddawane przez artystę autorskiemu scaleniu, będącego oeuvre Sroki, stawiającego w swych dziełach człowieka na piedestale. W dziełach z końca lat 80. można dostrzec śmielszą próbę przekształcania w kpinę i śmiech zarówno poważnych, egzystencjalnych tematów, jak i ikon kultury. Dla wzmocnienia ekspresji artysta stosuje tu dysonansowe zestawienia barw, oparte na surowych zieleniach, błękitach i czerwieniach. W latach 90. ekspresja obrazów Sroki ustępuje miejsca literackim, historycznym i filozoficznym inspiracjom przy jednoczesnym zachowaniu społecznego kolorytu życia ulicy. Artysta tworzy komentarze do historii, a wszystko, co pobudza jego wyobraźnię, staje się głównym motywem twórczym.
Studiował na Wydziale Grafiki ASP w Krakowie. W 1981 roku uzyskał dyplom w Pracowni Miedziorytu prof. M. Wejmana; malarstwo w pracowni prof. J. Świderskiego. W latach 1981-89 pracował jako asystent w macierzystej uczelni. Uprawia malarstwo, grafikę, rysunek. Laureat nagród i wyróżnień m.in. na Biennale Grafiki w Mulhouse (1984), Międzynarodowej Wystawie Miniatury w Toronto (1986), Graphica Atlantica w Reykjaviku (1987), na Biennale Grafiki w Vaasa (1987), Grand Prix na Biennale Grafiki w Seulu (1988), Nagrody im. I. Trybowskiego na Międzynarodowym Triennale Grafiki w Krakowie (1994). W 2001 roku zostaL laureatem Nagrody im. W. Wojtkiewicza przyznawanej przez krakowski okrąg ZPAP za najciekawszą wystawę indywidualną prezentowaną w Krakowie. Jako jeden z nielicznych artystów krakowskich, od lat 80 - tych, współtworzy obraz nurtu neoekspresjonistycznego w Polsce. Maluje w charakterystycznie uproszczony sposób, ostro definiując kolory i kształty, często przerysowując je w kierunku karykaturalnego traktowania postaci i sytuacji.
Description:
"Bella", 1987
oil/canvas, 73 x 54 cm; signed and dated inside the composition: 'SROKA 1987', ,
Additional Charge Details
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 20 % of the hammer price.
- To this lot we apply 'artist's resale right' ('droit de suite') fee. Royalties are calculated using a sliding scale of percentages of the hammer price.
Opłaty:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 20%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
„Kiedy zaczynałem swoją drogę w gorączkowych latach 1981-1982, nie sposób było nie ulec naciskowi rzeczywistości, porzuciłem wtedy moją ’manierę’ studencką, zmieniłem się zupełnie. Wydało mi się, że, by opisać świat tamtego czasu, potrzebny jest prostszy formalnie język. Było to jak odcięcie pępowiny, która łączyła mnie z pracownią malarstwa w ASP. Pierwsza zmiana: zewnętrze zmieniło wnętrze. Później przekształcałem się wielokrotnie, ale już nie tak radykalnie: modyfikacje służyć miały aktualnym zamiarom. Jedno, co chciałbym by było niezmienne, to by się nie nudzić. I nie nudzić innych”.
Jacek Sroka
GWAŁT I NAMIĘTNOŚĆ
Gwałt i namiętność ekspresyjnych obrazów stała się inspiracją dla Jacka Sroki już w okresie studiów, kiedy to był szczególnie zafascynowany twórczością Willema de Kooninga. Po złożeniu dyplomu w 1981 postawa artysty uległa zmianie w kierunku tworzenia sztuki opowiadającej o ówczesnej rzeczywistości w sposób prosty, „czytelny” i bez zbędnego patosu. Wkrótce został asystentem w Pracowni Wklęsłodruku prof. Andrzeja Pietscha, gdzie pełnił funkcję do czasu przymusowego zamknięcia pracowni w grudniu, bezpośrednio po wprowadzeniu stanu wojennego.
„Na pewno prace z lat osiemdziesiątych były bardziej gwałtowne, malowane szybciej, albo przynajmniej wyglądały na szybko malowane. Muszę jednak powiedzieć, że tak wtedy, jak i teraz, zawsze planuję obraz, wymyślam go chłodno i usiłuję zrealizować cel. Ale istnieje element niespodzianki, białej (czyli dobrej) magii, która powoduje, że podczas pracy zachodzimy w nieznane rejony, nieoczekiwane i niespodziewane. Dobrze ten proces zilustrować może krótkie i niewątpliwie uproszczone streszczenie wiktoriańskiej powieści Forstera Howards End. Panna Schlegel, niezamożna, ale dobrze wykształcona i interesująca kobieta, marzy o małym domku, wiejskim cottage, który przypadkiem zobaczyła. Skutkiem zbiegu okoliczności poznaje umierającą właścicielkę, która wzruszona jej dobrocią i inteligencją zapisuje w testamencie ową posiadłość bohaterce. Mąż zmarłej z rodziną zatajają przed nią ten fakt. Po kilku latach i różnych perypetiach wdowiec poznaje lepiej i żeni się z Miss Schlegel, która otrzymuje jego miłość, przywiązanie i majątek (mikroskopijną część stanowi tytułowy Howard’s End). Początkowe marzenie już nie jest istotne choć spełnia się: posiada ów domek, ale zyskuje coś o wiele większego, ważniejszego. Więc cel się zmienił.
Podobnie dzieje się w malowaniu. Zdarza się, że to, co na początku było celem, zostaje zastąpione przez coś innego, powstającego i nabierającego wartości podczas pracy, i to staje się ideą przewodnią obrazu, ale ten pierwszy, mały cel, już nie tak ważny, realizowany jest mimochodem, a czasami pominięty i zapomniany, nie jest już potrzebny.
Na pewno na obrazach odciska się czas, w jakim powstały. Jakaś plastyczna czy intelektualna tendencja, moda, trend, jak to się mówi ’duch czasu’. Nawet, kiedy się tego nie chce. To jest nieunikniona infekcja”. (Jacek Sroka, Rozmowa Idy Smakosz z Jackiem Sroką, źródło: https://www.sroka.pl/ rozmowa-z-jackiem-sroka.html, dostęp: 5.03.2024).
Sroka swój język malarski wypracował na obserwacji rzeczywistości, którą opisuje w sposób przewrotny. Wizja świata i refleksja zagłębiające rewiry ludzkiej psychiki nieustannie wyłaniają się z jego dzieł, a w efekcie stają się słodko-gorzkim pastiszem i ironią. Najciekawszy okres w twórczości artysty przypada na lata 80., odpowiadający zarówno potrzebom młodzieńczej fantazji, jak i czasom politycznych zawirowań. Pełnię ówczesnych poszukiwań Sroka odnajdywał w silnie ekspresjonistycznych, poddanych deformacji kształtach i figuratywności o wieloznacznym i wielostopniowym przekazie. Można tu także odnaleźć oryginalną grę semantyczną oraz odwołanie się do kulturowego dziedzictwa. W efekcie skrajnie nieprzystające wizje oraz zaskakujące swą przewrotnością tytuły prac są poddawane przez artystę autorskiemu scaleniu, będącego oeuvre Sroki, stawiającego w swych dziełach człowieka na piedestale. W dziełach z końca lat 80. można dostrzec śmielszą próbę przekształcania w kpinę i śmiech zarówno poważnych, egzystencjalnych tematów, jak i ikon kultury. Dla wzmocnienia ekspresji artysta stosuje tu dysonansowe zestawienia barw, oparte na surowych zieleniach, błękitach i czerwieniach. W latach 90. ekspresja obrazów Sroki ustępuje miejsca literackim, historycznym i filozoficznym inspiracjom przy jednoczesnym zachowaniu społecznego kolorytu życia ulicy. Artysta tworzy komentarze do historii, a wszystko, co pobudza jego wyobraźnię, staje się głównym motywem twórczym.
Studiował na Wydziale Grafiki ASP w Krakowie. W 1981 roku uzyskał dyplom w Pracowni Miedziorytu prof. M. Wejmana; malarstwo w pracowni prof. J. Świderskiego. W latach 1981-89 pracował jako asystent w macierzystej uczelni. Uprawia malarstwo, grafikę, rysunek. Laureat nagród i wyróżnień m.in. na Biennale Grafiki w Mulhouse (1984), Międzynarodowej Wystawie Miniatury w Toronto (1986), Graphica Atlantica w Reykjaviku (1987), na Biennale Grafiki w Vaasa (1987), Grand Prix na Biennale Grafiki w Seulu (1988), Nagrody im. I. Trybowskiego na Międzynarodowym Triennale Grafiki w Krakowie (1994). W 2001 roku zostaL laureatem Nagrody im. W. Wojtkiewicza przyznawanej przez krakowski okrąg ZPAP za najciekawszą wystawę indywidualną prezentowaną w Krakowie. Jako jeden z nielicznych artystów krakowskich, od lat 80 - tych, współtworzy obraz nurtu neoekspresjonistycznego w Polsce. Maluje w charakterystycznie uproszczony sposób, ostro definiując kolory i kształty, często przerysowując je w kierunku karykaturalnego traktowania postaci i sytuacji.
Description:
"Bella", 1987
oil/canvas, 73 x 54 cm; signed and dated inside the composition: 'SROKA 1987', ,
Additional Charge Details
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 20 % of the hammer price.
- To this lot we apply 'artist's resale right' ('droit de suite') fee. Royalties are calculated using a sliding scale of percentages of the hammer price.
Technika
olej/płótno
Sygnatura
sygnowany i datowany wewnątrz kompozycji: 'SROKA 1987'