7
Andrzej Wróblewski | "Pejzaż z wysokim niebem", 1953
Estymacja:
2,000,000 zł - 4,000,000 zł
Sprzedane
1,500,000 zł
Aukcja na żywo
Sztuka Współczesna. Klasycy Awangardy po 1945
Artysta
Andrzej Wróblewski (1927 - 1957)
Wymiary
80 x 101 cm
Kategoria
Opis
olej/płótno, 80 x 101 cm, sygnowany monogramem artysty p.d.: 'AW', na odwrociu napisy autorskie: 'ANDRZEJ WRÓBLEWSKI | PEJZAŻ Z WYSOKIM NIEBEM | olej 1953 | 80 x 101 kat. 56' oraz nalepka wystawowa Muzeum Narodowego w Poznaniu
Opłaty:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 20%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Ostatnie lata życia Andrzeja Wróblewskiego jawią się jako jeden z najciekawszych epizodów w historii powojennej sztuki. Początkiem lat 50. rozczarowany swoją nieudolnością jako malarza socrealistycznego zaczyna redefiniować założenia twórczości. Jego autorski program artystyczny, jakkolwiek pozornie zbieżny z postulatami sztuki realistycznej, był zbyt nonkonformistyczny, zanadto rewolucyjny. Nie oznacza to jednakże całkowitego porzucenia przez niego realizmu jako takiego. Wróblewski równolegle tworzył więc ostatnie obrazy realizowane na zlecenia partyjne i państwowe oraz kameralne kompozycje będące swoistą ilustracją życia rodzinnego i najbliższego mu otoczenia.
Jesienią 1953 Wróblewski poślubił Teresę, co znacząco wpłynęło zarówno na jego życie osobiste, jak i twórczość malarską. W liście do przyjaciela, kolegi z Grupy Samokształceniowej Andrzeja Wajdy, datowanym na 10 listopada 1953, pisał: „Chwilowo (…) praca moja jest w zawieszeniu: nie wiem, czy Ci już mówiłem, że ożeniłem się i sprowadziłem żonę do domu, wskutek czego chwilowo i wewnętrznie, i zewnętrznie nie mam wielkiego zapału do pracy. A nawet nie tyle pracuję i przemyśliwam (wybacz niegramatyczność) nad renowacją swojej koncepcji artystycznej w kierunku wprowadzenia momentów surrealistycznych w ujęciu treści i w warsztacie. Kiedy jednak pomyślę o Jury i o narodzie, dla którego maluję, oblatuje mnie strach i zaczynam od początku artystyczny rachunek sumienia. Bo właściwie jest jasne, że na dalszą metę nie jest do utrzymania ścisła ‘jedność czasu, miejsca i akcji’, a raczej może jedność światłocieniowa i przestrzenna, która jednak jest warunkiem zupełnie komunikatywnego obrazu. W oczekiwaniu więc na natchnienie robię rysuneczki i szkice, i oglądam jak największy wachlarz starej i nowej sztuki, w czym nie jest mi wcale pomocne zagracenie Krakowa produkującego przede wszystkim kurz w Muzeach i pamiątki góralskie”. W zaciszu pracowni tworzy więc intymne kompozycje wyzbyte ideologicznego zaplecza, lecz co należy zaznaczyć, w pełni eksplorujące realistyczny warsztat. Były to głównie martwe natury oraz pejzaże, tematy na stałe umocowane w tradycji i kanonie historii sztuki. Widoki gór, czy jak w przypadku prezentowanego przedstawienia rozpostartego nad doliną nieba, wykazuję wyuczone z krakowskiej akademii cechy, które mimo głębokiego sprzeciwu, jaki wyrażał wobec dominacji kolorystów w kształceniu akademickim, w naturalny sposób od nich przyswoił.
Prezentowaną pracę można uznać zatem za szczególną, bardzo indywidualną odmianę socrealizmu, będącą niejako wynikową buntu i niezgody na obowiązujące założenia. Najprawdopodobniej powstała na plenerze malarskim koło Słomnik i stanowi niemalże abstrakcyjne studium chmur. W swojej twórczości Wróblewski wielokrotnie odchodził i powracał do realizmu, a „epizod socrealistyczny” jest w tym kontekście szczególnie interesujący. Wraz z utworzeniem Grupy Samokształceniowej artysta z przekonaniem opowiedział się za wprowadzeniem politycznej doktryny. Przez kilka następnych lat malował obrazy, które świadomie podporządkowywał narzucanym wzorcom artystycznym oraz ideologicznym. W 1949 ironizował w jednym z listów do Anny Porębskiej: „Ponieważ jestem nieszczęśliwy, więc zajmuję się problemami realizmu socjalistycznego. Wymyśliłem między innymi głęboką prawdę, że tylko wtedy nikt mi nie będzie narzucał socrealizmu, jeżeli ja sam będę go narzucał innym”. Malował niewiele – w 1951 powstały jedynie dwa obrazy tematycznie nawiązujące do wojny koreańskiej, w 1952 „Na zebraniu”, a rok później – dwa warianty „Partyzanta radzieckiego”. W 1954, na zlecenie krakowskiego Muzeum Lenina, namalował „Krwawą Niedzielę”, o której pisał w liście do Andrzeja Wajdy: „Nie będzie to nic przełomowego, tylko forsa i honor – będę wisiał razem z radzieckimi malarzami”. Ostatnią z prac socrealistycznych w dorobku Wróblewskiego jest „Fajrant w Nowej Hucie”, który artysta pokazał na IV Ogólnopolskiej Wystawie Plastyki.
W latach 1945-52 studiował malarstwo na ASP w Krakowie oraz historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od roku 1946 brał udział w wystawach, od 1948 zajmował się także publicystyką, głównie z dziedziny sztuki. W latach 1950-54 pełnił funkcję asystenta w krakowskiej ASP w pracowniach m.in. prof. Radnickiego i prof. Rudzkiej-Cybisowej. Zmarł 23 marca 1957 na samotnej wycieczce w Tatrach. W swoich pracach, posługując się oryginalnym, fascynującym językiem malarskim, w sposób niezwykle sugestywny wypowiedział tragiczne doświadczenia pokolenia dorastającego w okresie wojny i wkraczającego w dojrzałość w czasach stalinowskich. Uważany za prekursora nowej figuracji, współczesnego realizmu, także nowej ekspresji, należy do największych polskich malarzy XX w.
Description:
"Landscape with high sky", 1953
oil/canvas, 80 x 101 cm; signed with the artist's monogram below: 'AW', author's inscriptions on the reverse: 'ANDRZEJ WROBLEWSKI | LANDSCAPE WITH HIGH SKY | oil 1953 | 80 x 101 kat. 56 'and an exhibition sticker of the National Museum in Poznan,
Additional Charge Details
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 20 % of the hammer price.
- To this lot we apply 'artist's resale right' ('droit de suite') fee. Royalties are calculated using a sliding scale of percentages of the hammer price.
Opłaty:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 20%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Ostatnie lata życia Andrzeja Wróblewskiego jawią się jako jeden z najciekawszych epizodów w historii powojennej sztuki. Początkiem lat 50. rozczarowany swoją nieudolnością jako malarza socrealistycznego zaczyna redefiniować założenia twórczości. Jego autorski program artystyczny, jakkolwiek pozornie zbieżny z postulatami sztuki realistycznej, był zbyt nonkonformistyczny, zanadto rewolucyjny. Nie oznacza to jednakże całkowitego porzucenia przez niego realizmu jako takiego. Wróblewski równolegle tworzył więc ostatnie obrazy realizowane na zlecenia partyjne i państwowe oraz kameralne kompozycje będące swoistą ilustracją życia rodzinnego i najbliższego mu otoczenia.
Jesienią 1953 Wróblewski poślubił Teresę, co znacząco wpłynęło zarówno na jego życie osobiste, jak i twórczość malarską. W liście do przyjaciela, kolegi z Grupy Samokształceniowej Andrzeja Wajdy, datowanym na 10 listopada 1953, pisał: „Chwilowo (…) praca moja jest w zawieszeniu: nie wiem, czy Ci już mówiłem, że ożeniłem się i sprowadziłem żonę do domu, wskutek czego chwilowo i wewnętrznie, i zewnętrznie nie mam wielkiego zapału do pracy. A nawet nie tyle pracuję i przemyśliwam (wybacz niegramatyczność) nad renowacją swojej koncepcji artystycznej w kierunku wprowadzenia momentów surrealistycznych w ujęciu treści i w warsztacie. Kiedy jednak pomyślę o Jury i o narodzie, dla którego maluję, oblatuje mnie strach i zaczynam od początku artystyczny rachunek sumienia. Bo właściwie jest jasne, że na dalszą metę nie jest do utrzymania ścisła ‘jedność czasu, miejsca i akcji’, a raczej może jedność światłocieniowa i przestrzenna, która jednak jest warunkiem zupełnie komunikatywnego obrazu. W oczekiwaniu więc na natchnienie robię rysuneczki i szkice, i oglądam jak największy wachlarz starej i nowej sztuki, w czym nie jest mi wcale pomocne zagracenie Krakowa produkującego przede wszystkim kurz w Muzeach i pamiątki góralskie”. W zaciszu pracowni tworzy więc intymne kompozycje wyzbyte ideologicznego zaplecza, lecz co należy zaznaczyć, w pełni eksplorujące realistyczny warsztat. Były to głównie martwe natury oraz pejzaże, tematy na stałe umocowane w tradycji i kanonie historii sztuki. Widoki gór, czy jak w przypadku prezentowanego przedstawienia rozpostartego nad doliną nieba, wykazuję wyuczone z krakowskiej akademii cechy, które mimo głębokiego sprzeciwu, jaki wyrażał wobec dominacji kolorystów w kształceniu akademickim, w naturalny sposób od nich przyswoił.
Prezentowaną pracę można uznać zatem za szczególną, bardzo indywidualną odmianę socrealizmu, będącą niejako wynikową buntu i niezgody na obowiązujące założenia. Najprawdopodobniej powstała na plenerze malarskim koło Słomnik i stanowi niemalże abstrakcyjne studium chmur. W swojej twórczości Wróblewski wielokrotnie odchodził i powracał do realizmu, a „epizod socrealistyczny” jest w tym kontekście szczególnie interesujący. Wraz z utworzeniem Grupy Samokształceniowej artysta z przekonaniem opowiedział się za wprowadzeniem politycznej doktryny. Przez kilka następnych lat malował obrazy, które świadomie podporządkowywał narzucanym wzorcom artystycznym oraz ideologicznym. W 1949 ironizował w jednym z listów do Anny Porębskiej: „Ponieważ jestem nieszczęśliwy, więc zajmuję się problemami realizmu socjalistycznego. Wymyśliłem między innymi głęboką prawdę, że tylko wtedy nikt mi nie będzie narzucał socrealizmu, jeżeli ja sam będę go narzucał innym”. Malował niewiele – w 1951 powstały jedynie dwa obrazy tematycznie nawiązujące do wojny koreańskiej, w 1952 „Na zebraniu”, a rok później – dwa warianty „Partyzanta radzieckiego”. W 1954, na zlecenie krakowskiego Muzeum Lenina, namalował „Krwawą Niedzielę”, o której pisał w liście do Andrzeja Wajdy: „Nie będzie to nic przełomowego, tylko forsa i honor – będę wisiał razem z radzieckimi malarzami”. Ostatnią z prac socrealistycznych w dorobku Wróblewskiego jest „Fajrant w Nowej Hucie”, który artysta pokazał na IV Ogólnopolskiej Wystawie Plastyki.
W latach 1945-52 studiował malarstwo na ASP w Krakowie oraz historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od roku 1946 brał udział w wystawach, od 1948 zajmował się także publicystyką, głównie z dziedziny sztuki. W latach 1950-54 pełnił funkcję asystenta w krakowskiej ASP w pracowniach m.in. prof. Radnickiego i prof. Rudzkiej-Cybisowej. Zmarł 23 marca 1957 na samotnej wycieczce w Tatrach. W swoich pracach, posługując się oryginalnym, fascynującym językiem malarskim, w sposób niezwykle sugestywny wypowiedział tragiczne doświadczenia pokolenia dorastającego w okresie wojny i wkraczającego w dojrzałość w czasach stalinowskich. Uważany za prekursora nowej figuracji, współczesnego realizmu, także nowej ekspresji, należy do największych polskich malarzy XX w.
Description:
"Landscape with high sky", 1953
oil/canvas, 80 x 101 cm; signed with the artist's monogram below: 'AW', author's inscriptions on the reverse: 'ANDRZEJ WROBLEWSKI | LANDSCAPE WITH HIGH SKY | oil 1953 | 80 x 101 kat. 56 'and an exhibition sticker of the National Museum in Poznan,
Additional Charge Details
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 20 % of the hammer price.
- To this lot we apply 'artist's resale right' ('droit de suite') fee. Royalties are calculated using a sliding scale of percentages of the hammer price.
Technika
olej/płótno
Sygnatura
sygnowany monogramem artysty p.d.: 'AW'
Proweniencja
Marta Wróblewska, Warszawa, do 1998; kolekcja prywatna, Polska; Rempex, 2006; kolekcja prywatna, Polska; Desa Unicum, 2016; kolekcja Galerii Starmach, Kraków; kolekcja prywatna, Szczecin, od 2018
Literatura
[Andrzeja Wróblewskiego] Kalendarz na rok 1955; Maciej Gutowski, Dwie wystawy, „Dziennik Polski” 1958, nr 22, s. 8; Andrzej Zaniewski, Malarz ludzkiego sumienia, „Pomorze” 1958, nr 18, s. 6; Andrzej Wróblewski. Wystawa pośmiertna, katalog wystawy, Kraków 1958, poz. 23 (spis), s. 13; Spis obrazów Andrzeja Wróblewskiego wykonany przez Krystynę Wróblewską 25 marca 1968, znajdujących się w mieszkaniu artysty – na pawlaczu – (przy ul. Ks. Józefa 55a), będących własnością jego żony, Teresy Wróblewskiej, nr 27; Wojciech Bukat, Andrzej Wróblewski. Artysta, który niepokoi, „Ekspres Wieczorny” 7.11.1995, s. 5; Andrzej Wróblewski 1927-1957. Retrospektywa, katalog wystawy, Galeria Sztuki Współczesnej Zachęta, Muzeum Narodowe w Krakowie, Warszawa 1998, poz. 159, s. 122 (il.)
Wystawiany
Andrzej Wróblewski. Wystawa pośmiertna, Pałac Sztuki, Kraków, 5-27.01.1958; Andrzej Wróblewski. Wystawa pośmiertna, Centralne Biuro Wystaw Artystycznych – Zachęta, Warszawa, 6-23.02.1958; Andrzej Wróblewski. Wystawa pośmiertna, Ośrodek Propagandy Sztuki, Łódź, 4-25.05.1958; Wystawa Pośmiertna Andrzeja Wróblewskiego w ramach XI Festiwalu Sztuk Plastycznych w Sopocie, Centralne Biuro Wystaw; Artystycznych, Sopot, 31.08-28.09.1958; Wystawa prac Andrzeja Wróblewskiego w 10-lecie śmierci, Muzeum Narodowe, Poznań, 10.04-14.05.1967; Andrzej Wróblewski 1927–1957, Muzeum Narodowe, Warszawa, 5.02-3.03.1968; Andrzej Wróblewski 1927–1957. Retrospektywa, Galeria Sztuki Współczesnej Zachęta, Warszawa, 31.10-3.12.1995; Andrzej Wróblewski 1927–1957. Retrospektywa, Muzeum Narodowe, Kraków, 26.01-31.03.1996; Art Basel, 2018