4
Magdalena Abakanowicz (1930 - 2017) | En 3, 1966
Estymacja:
150,000 zł - 250,000 zł
Sprzedane
180,000 zł
Aukcja na żywo
Polska Szkoła Tkaniny
Wymiary
106 x 132 cm
Kategoria
Opis
sizal, wełna, włosie, 106 x 132 cm, sygnowany i opisany na odwrociu: 'DÓŁ | ABAKANOWICZ',
Opłaty:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 20%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
W latach 60., w momencie przełomowym sztuki tkaniny na arenie międzynarodowej, Magdalena Abakanowicz była nieodmiennie najjaśniejszą gwiazdą wszystkich lozańskich Biennale. Już zaprezentowana podczas pierwszej edycji wydarzenia „Kompozycja białych form”, praca jeszcze płaska z reliefowymi tylko elementami, zachwyciła publikę i marszandów nowoczesną, geometryczną formą i wysmakowaną kolorystyką łączącą biele, brązy i granaty. Niekonwencjonalny sposób wykonania, tak odległy od tradycyjnie pojmowanej gładkiej tapiserii, stał się jednym z impulsów do narodzin terminu „polskiej szkoły tkaniny” stworzonego przez szwajcarskiego krytyka André Kuenziego na potrzeby opisu tego wyjątkowego zjawiska. Innowacyjne podejście do medium tkaniny docenili krytycy z całego świata, a sekundowała tym prezentacjom Galeria Alice Pauli, organizując artystce wiele indywidualnych pokazów. Zaledwie miesiąc po zakończeniu Biennale, tkaniny Abakanowicz prezentowane były w paryskiej galerii Dautzenberg, gdzie miała swoją solową wystawę. Trzy lata później za przestrzenną kompozycję pokazaną na VIII Biennale w Sao Paulo twórczyni otrzymała Grand Prix.
Rok 1965, naznaczony już międzynarodowym sukcesem, stanowi w twórczości Abakanowicz wyraźną cezurę. Artystka stopniowo zaczęła odchodzić od kompozycji przyściennych, porzucając przędzoną wełnę oraz nieprzędzone runo. Jej prace, choć dalej opierały się na płaszczyznowej kompozycji, coraz częściej operowały reliefem i elementami wychodzącymi poza lico. Zbliżały się do reliefu, rzeźby lub popularnego wówczas malarstwa abstrakcyjnego. Autorka zdawała sobie sprawę z tych skojarzeń i dawała wyraz swemu przeświadczeniu o automatyczności sztuki tkaniny: podkreślała, że nie naśladuje technik innych mediów, lecz posługuje się językiem przynależnym wyłącznie jej. Wybierała materiały trudne do kontrolowania i dodatkowo pogłębiała tę cechę, pracując automatycznie, bez szablonu, intuicyjnie reagując na napięcie nici i rytm krosna. Patrząc na scenę artystyczną lat 60., widać wyraźnie, że abakany nie miały swojego odpowiednika w twórczości żadnego z artystów i nie wpisywały się w linearnie ujmowaną historię tkaniny artystycznej. Znamiennie mówiła o tym sama artystka, wspominając lata 60.: „To były lata moich największych rozczarowań. Odkrycie ślepoty przyzwyczajeń, odkrycie rygoru dyscyplin w sztuce, wreszcie magii słowa ważniejszej niż dzieło. Nie chciałam tłumaczyć abakanów. Miały mówić same za siebie. Nie mogłam werbalizować ich tajemnic. To było znów wbrew modzie. A jednak abakany spowodowały rewolucję w tradycji tkactwa, stały się szkołą, kierunkiem na całym świecie”.
Moment przełomu, jaki w twórczości Magdaleny Abakanowicz nastąpił w połowie lat 60., zdaje się odzwierciedlać omawiana kompozycja, która jak w soczewce skupia pierwsze eksperymenty artystki zarówno z samą formą – coraz wyraźniejszymi reliefami, prześwitami, pęknięciami struktury – jak i materią. Twórczyni stosowała różnorodne materiały tkackie, a także inne naturalne materiały, jak sizal, końskie włosie czy juta. Zaczęła myśleć i działać jak rzeźbiarka, dla której najistotniejszym stało się uwypuklenie przynależnych materiałom cech, ich plastyczności pozwalających przybierać różnorodne kształty. Wielokrotnie powtarzała: „Będę zapewne zawsze porzucała jedne techniki i materiały na rzecz drugich, nie porzucając jednak wątku wypowiedzi. Najciekawiej jest posługiwać się techniką, której się jeszcze nie zna, i budować formy, których się jeszcze nie zna”. Również kolorystyka prac artystki uległa pewnej transformacji. Twórczyni zrezygnowała z dotychczasowych, kontrastujących ze sobą zestawień kolorystycznych na rzecz spokojniejszej, utemperowanej palety barwnej, bynajmniej nie ujmującej dynamiki samym kompozycjom, oddziałujących na widza z równą co przedtem intensywnością. Jest to zatem niezwykle istotny, jeżeli nie najważniejszy okres w tkackiej twórczości Abakanowicz, prowadzący ją do rewolucyjnych rozwiązań i stworzenia przestrzennych abakanów. Omawiana kompozycja to praca wykonana w konwencji abstrakcyjnego obrazowania rozpisanego na system rzeźbiarskich faktur. Uwagę zwraca świetny warsztat – rozmaitość splotów, wielość technik, zróżnicowanie grubości włókien. Sztywny, mięsisty materiał zdaje się podpowiadać artystce sposób kształtowania, poddając się jej ręce. Płaszczyznę kompozycji wypełniają formy o regularnych półkulistych kształtach, które należy kojarzyć z innymi tworzonymi w tym czasie pracami, jak te z cyklu „Dorota”, czy „Desdemona”. Nierówności wełny oraz włosia tworzą wyrazistą i intrygującą fakturę powierzchni dynamizującą lico pracy. Intrygującym elementem kompozycji są pionowo biegnące prześwity tworzone przez symetrycznie ułożone rzędy sznurów.
Studiowała w latach 1950-54 na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Uprawiała rzeźbę. Pierwsze prace, które przyniosły jej międzynarodową sławę to monumentalne, przestrzenne gobeliny o reliefowej fakturze Abakany. Rzeźby artystki wykonane są w wielu technikach i różnych materiałach: ceramika, drewno, brąz, plastik - zarówno figuratywne, jak i niefiguratywne. Wykonała i zrealizowała wiele projektów dla miejsc publicznych i muzeów. W latach 1965-90 wykładała w poznańskiej ASP. Jest autorką erudycyjnych esejów poświęconych sztuce, mitologii, religii. W roku 1965 otrzymała nagrodę Grand Prix na Biennale Sao Paulo. Przez krytykę światową zaliczana do ścisłej czołówki artystów XX wieku.
Description:
Composition
wool, bristles, sisal, 106 x 132 cm; signed and described on the reverse: 'DOL | ABAKANOWICZ' , ,
Additional Charge Details
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 20 % of the hammer price.
- To this lot we apply 'artist's resale right' ('droit de suite') fee. Royalties are calculated using a sliding scale of percentages of the hammer price.
Opłaty:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 20%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
W latach 60., w momencie przełomowym sztuki tkaniny na arenie międzynarodowej, Magdalena Abakanowicz była nieodmiennie najjaśniejszą gwiazdą wszystkich lozańskich Biennale. Już zaprezentowana podczas pierwszej edycji wydarzenia „Kompozycja białych form”, praca jeszcze płaska z reliefowymi tylko elementami, zachwyciła publikę i marszandów nowoczesną, geometryczną formą i wysmakowaną kolorystyką łączącą biele, brązy i granaty. Niekonwencjonalny sposób wykonania, tak odległy od tradycyjnie pojmowanej gładkiej tapiserii, stał się jednym z impulsów do narodzin terminu „polskiej szkoły tkaniny” stworzonego przez szwajcarskiego krytyka André Kuenziego na potrzeby opisu tego wyjątkowego zjawiska. Innowacyjne podejście do medium tkaniny docenili krytycy z całego świata, a sekundowała tym prezentacjom Galeria Alice Pauli, organizując artystce wiele indywidualnych pokazów. Zaledwie miesiąc po zakończeniu Biennale, tkaniny Abakanowicz prezentowane były w paryskiej galerii Dautzenberg, gdzie miała swoją solową wystawę. Trzy lata później za przestrzenną kompozycję pokazaną na VIII Biennale w Sao Paulo twórczyni otrzymała Grand Prix.
Rok 1965, naznaczony już międzynarodowym sukcesem, stanowi w twórczości Abakanowicz wyraźną cezurę. Artystka stopniowo zaczęła odchodzić od kompozycji przyściennych, porzucając przędzoną wełnę oraz nieprzędzone runo. Jej prace, choć dalej opierały się na płaszczyznowej kompozycji, coraz częściej operowały reliefem i elementami wychodzącymi poza lico. Zbliżały się do reliefu, rzeźby lub popularnego wówczas malarstwa abstrakcyjnego. Autorka zdawała sobie sprawę z tych skojarzeń i dawała wyraz swemu przeświadczeniu o automatyczności sztuki tkaniny: podkreślała, że nie naśladuje technik innych mediów, lecz posługuje się językiem przynależnym wyłącznie jej. Wybierała materiały trudne do kontrolowania i dodatkowo pogłębiała tę cechę, pracując automatycznie, bez szablonu, intuicyjnie reagując na napięcie nici i rytm krosna. Patrząc na scenę artystyczną lat 60., widać wyraźnie, że abakany nie miały swojego odpowiednika w twórczości żadnego z artystów i nie wpisywały się w linearnie ujmowaną historię tkaniny artystycznej. Znamiennie mówiła o tym sama artystka, wspominając lata 60.: „To były lata moich największych rozczarowań. Odkrycie ślepoty przyzwyczajeń, odkrycie rygoru dyscyplin w sztuce, wreszcie magii słowa ważniejszej niż dzieło. Nie chciałam tłumaczyć abakanów. Miały mówić same za siebie. Nie mogłam werbalizować ich tajemnic. To było znów wbrew modzie. A jednak abakany spowodowały rewolucję w tradycji tkactwa, stały się szkołą, kierunkiem na całym świecie”.
Moment przełomu, jaki w twórczości Magdaleny Abakanowicz nastąpił w połowie lat 60., zdaje się odzwierciedlać omawiana kompozycja, która jak w soczewce skupia pierwsze eksperymenty artystki zarówno z samą formą – coraz wyraźniejszymi reliefami, prześwitami, pęknięciami struktury – jak i materią. Twórczyni stosowała różnorodne materiały tkackie, a także inne naturalne materiały, jak sizal, końskie włosie czy juta. Zaczęła myśleć i działać jak rzeźbiarka, dla której najistotniejszym stało się uwypuklenie przynależnych materiałom cech, ich plastyczności pozwalających przybierać różnorodne kształty. Wielokrotnie powtarzała: „Będę zapewne zawsze porzucała jedne techniki i materiały na rzecz drugich, nie porzucając jednak wątku wypowiedzi. Najciekawiej jest posługiwać się techniką, której się jeszcze nie zna, i budować formy, których się jeszcze nie zna”. Również kolorystyka prac artystki uległa pewnej transformacji. Twórczyni zrezygnowała z dotychczasowych, kontrastujących ze sobą zestawień kolorystycznych na rzecz spokojniejszej, utemperowanej palety barwnej, bynajmniej nie ujmującej dynamiki samym kompozycjom, oddziałujących na widza z równą co przedtem intensywnością. Jest to zatem niezwykle istotny, jeżeli nie najważniejszy okres w tkackiej twórczości Abakanowicz, prowadzący ją do rewolucyjnych rozwiązań i stworzenia przestrzennych abakanów. Omawiana kompozycja to praca wykonana w konwencji abstrakcyjnego obrazowania rozpisanego na system rzeźbiarskich faktur. Uwagę zwraca świetny warsztat – rozmaitość splotów, wielość technik, zróżnicowanie grubości włókien. Sztywny, mięsisty materiał zdaje się podpowiadać artystce sposób kształtowania, poddając się jej ręce. Płaszczyznę kompozycji wypełniają formy o regularnych półkulistych kształtach, które należy kojarzyć z innymi tworzonymi w tym czasie pracami, jak te z cyklu „Dorota”, czy „Desdemona”. Nierówności wełny oraz włosia tworzą wyrazistą i intrygującą fakturę powierzchni dynamizującą lico pracy. Intrygującym elementem kompozycji są pionowo biegnące prześwity tworzone przez symetrycznie ułożone rzędy sznurów.
Studiowała w latach 1950-54 na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Uprawiała rzeźbę. Pierwsze prace, które przyniosły jej międzynarodową sławę to monumentalne, przestrzenne gobeliny o reliefowej fakturze Abakany. Rzeźby artystki wykonane są w wielu technikach i różnych materiałach: ceramika, drewno, brąz, plastik - zarówno figuratywne, jak i niefiguratywne. Wykonała i zrealizowała wiele projektów dla miejsc publicznych i muzeów. W latach 1965-90 wykładała w poznańskiej ASP. Jest autorką erudycyjnych esejów poświęconych sztuce, mitologii, religii. W roku 1965 otrzymała nagrodę Grand Prix na Biennale Sao Paulo. Przez krytykę światową zaliczana do ścisłej czołówki artystów XX wieku.
Description:
Composition
wool, bristles, sisal, 106 x 132 cm; signed and described on the reverse: 'DOL | ABAKANOWICZ' , ,
Additional Charge Details
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 20 % of the hammer price.
- To this lot we apply 'artist's resale right' ('droit de suite') fee. Royalties are calculated using a sliding scale of percentages of the hammer price.
Technika
sizal, wełna
Sygnatura
sygnowany i opisany na odwrociu: 'DÓŁ | ABAKANOWICZ'
Proweniencja
Dobiaschofsky Auktionen AG, 2012; kolekcja prywatna, Polska
Literatura
„Ty i Ja”, nr 11, 1968, s. 51 (il.)
praca zostanie uwzględniona w katalogu raisonné Magdaleny Abakanowicz
Wystawiany
Galerie Alice Pauli, Lozanna, 14.07-18.08.1967, poz. 6
Lunds konsthall, Lund, 15.01-05.02.1967, poz. 10